W niedzielę 27 maja br. męska grupa osób z Naszego Ośrodka miała możliwość uczestniczenia w Pielgrzymce Mężczyzn i Młodzieńców w Piekarach Śląskich, by oddać cześć Matce Boskiej Piekarskiej. W tym roku stanowa Pielgrzymka Mężczyzn odbyła się pod hasłem: „Kościół naszym domem”.

Majowe pielgrzymowanie do Piekar Śląskich ma długą tradycję i należy do największych wydarzeń religijnych na Górnym Śląsku. Pielgrzymka mężczyzn przybywa tu od 1947 r. Przez kilkanaście lat do Piekar pielgrzymował ówczesny metropolita krakowski Karol Wojtyła, który jako papież, co roku kierował do piekarskich pielgrzymów specjalne posłanie. List do zgromadzonych w Piekarach wiernych przesyła także, co roku Benedykt XVI.

Pielgrzymka zgromadziła na piekarskiej Kalwarii dziesiątki tysięcy wiernych. Wśród nich był kard. Stanisław Dziwisz, który przekazał piekarskiemu sanktuarium relikwie krwi bł. Jana Pawła II i przewodniczył Mszy świętej. Apelował do zgromadzonych, by strzegli tożsamości Śląska, „aby zawsze pozostał wierny Bogu i Matce Boskiej Piekarskiej”.

Licznie przybyli biskupi, z kard. Stanisławem Dziwiszem na czele (obecni byli m.in. abp Stanisław Budzik z Lublina, bp Stefan Cichy z Legnicy, bp Andrzej Czaja z Opola, bp Jan Kopiec z Gliwic, bp Tadeusz Rakoczy z Bielska-Białej, abp senior Damian Zimoń, bp senior Jan Wieczorek), przedstawiciele świata nauki i kultury, związkowcy i politycy.

Na początku Eucharystii przemawiał abp Wiktor Skworc Metropolita katowicki, a następnie Homilie wygłosił abp Stanisław Budzik Metropolita lubelski, który mówił, że konkretnym wyrazem miłości do Kościoła jest nasza aktywna obecność w parafii, troska o świątynię parafialną i wszystkich, którzy tę wspólnotę stanowią: o rodziców i dzieci, o młodzież i osoby dorosłe, o chorych i niepełnosprawnych, o osoby starsze i samotne. Być obecnym w Kościele, to swoim przykładem i świadectwem wiary wychowywać dzieci w miłości i poczuciu odpowiedzialności za tę wspólnotę, to włączać je w życie i posługę w Kościele, np. w grupach ministranckich i lektorskich, grupach młodzieżowych, w chórach parafialnych
i szkołach.

Każdy z mężczyzn i młodzieńców, także z naszego Ośrodka przyniósł ze sobą własne intencje. To sprawa indywidualna. Wiara jest tym, co ludzi przyciąga co roku do sanktuarium.

autor tekstu: Albert Jachimiak